Serdecznie zapraszamy na pierwsze po wakacyjnej przerwie spotkanie Kozienickiego Klubu Podróżnika. Tym razem o mrożącej krew w żyłach wyprawie rowerowej po zamarzniętym jeziorze Bajkał opowie Jakub Rybicki - podróżnik, fotograf i dziennikarz, pasjonat krajów byłego ZSRR i Bliskiego Wschodu. Spotkanie odbędzie się 23 września 2025 r., godz. 18.00 w Bibliotece Głównej (ul. Jana Kochanowskiego 22).
Partnerem wydarzenia jest Enea Wytwarzanie sp. z o.o. Spotkanie realizowane w ramach partnerstwa społecznego „Spotkajmy się w Bibliotece. Enea dla kultury”.
Jakub Rybicki - podróżnik, fotograf i dziennikarz, pasjonat krajów byłego ZSRR i Bliskiego Wschodu. Zawodowy mówca i storyteller. W podróżach szuka prawdy, dobra i piękna. Te same wartości próbuje odtworzyć w fotografii. Koncentruje się głównie na ludziach, fotografii ulicznej i reportażu.
Laureat krajowych i światowych nagród fotograficznych, m.in Travel Photographer of The Year. Autor książki „Po Bajkale.Rowerem przez Syberię”, stały współpracownik magazynów i portali podróżniczych. Alpinista, w 2016 roku podjął próbę zdobycia drugiego najwyższego niezdobytego szczytu świata. Zimowy jeździec rowerowy, ma na koncie wyprawy m.in. przez zamarznięte jezioro Bajkał i Grenlandię. Współautor podkastu o świadomym podróżowaniu „Dobra podróż” i zwolennik zrównoważonej turystyki, którą promuje m.in. poprzez fundację Modern Tourism Center.
Bajkał Ice Trip - W marcu 2013 dwójka śmiałków pokonała ponad 900 km rowerami po zamarzniętym najgłębszym jeziorze świata. Walczyli z zabójczymi mrozami, powalającymi wiatrami, głębokim śniegiem i własnymi słabościami.
Jakub Rybicki i Paweł Wicher wyruszyli 2 marca z Niżnieangarska – najbardziej na północ wysuniętego punktu jeziora - by po 3 tygodniach stanąć na jego południowym krańcu – w Kułtuku. W sumie przejechali ok. 950 km, z czego kilkadziesiąt kilometrów po prostu przepchali. Temperatury, z jakimi przyszło się im zmierzyć wahały się od – 35 stopni w nocy do ok. – 15 w dzień.
Bajkału nie da się przejechać w lecie, z tego prostego względu, że nie ma tam dróg – opowiadają podróżnicy. Zdecydowaliśmy się na marzec, bo mrozy są wtedy już lżejsze, a lód wciąż ma grubość ok. 1 metra - mogą po nim bez obaw jeździć ciężarówki. Wybór środku transportu tez był prosty – od kilku lat podróżujemy rowerami, a Rosję upodobaliśmy sobie szczególnie. Parę lat temu powołaliśmy do życia projekt „Rowerowa Rosja”, a podróż po Bajkale jest jego logiczną kontynuacją.
Zima na Syberii ma sporo zalet – śpią niedźwiedzie i kleszcze – największe zagrożenia dla człowieka. Jest mniej turystów, a powietrze bardziej przejrzyste. Na Bajkale jest więcej słonecznych dni niż na Krymie, a widoki są przecudne. Jezioro jest otoczone ze wszystkich stron górami, z najwyższą, górą Czerskiego o wysokości 2588 m. n.p.m.. Lód jest gruby i krystalicznie czysty – warunki wręcz idealne do jazdy. Niestety, według miejscowych zima 2013 była najbardziej śnieżna od niepamiętnych czasów. Podróżnikom dokuczały również huragany, okazjonalne trzęsienia ziemi i usterki techniczne, takie jak łamiące się kierownice czy koła. Mimo tych przeciwności po trzech tygodniach wyprawa zakończyła się sukcesem, bez konieczności amputacji odmrożonych kończyn.
