Czy trzeba znać kroki, by tańczyć? Absolutnie nie. Wystarczy ciało, odrobina odwagi i chwila zatrzymania się.
28 sierpnia w Bibliotece Głównej odbyło się wyjątkowe spotkanie kobiet, które chciały na chwilę zwolnić, poczuć swobodę ruchu i zrelaksować się w przyjaznej atmosferze.
Podczas warsztatów taneczno-ruchowych z Liwią Gogacz kobiety odkryły, że ruch może być nie tylko ekspresją, ale i lekarstwem. Kameralna atmosfera sprawiła, że każda uczestniczka poczuła się bezpiecznie – mogła zamknąć oczy, odetchnąć i pozwolić ciału prowadzić.
Intuicyjny taniec nie narzuca schematów. Nie ma układów, nie ma kroków do zapamiętania. Jest tylko muzyka, obecność i własna historia, którą opowiada ciało. To właśnie w tej prostocie kryje się jego siła – bo pozwala usłyszeć siebie na nowo.
Warsztaty łączące elementy tańca intuicyjnego, choreoterapii i arteterapii to przestrzeń, w której poprzez ruch, muzykę i naturalną ekspresję uczestniczki zajęć odkrywały drogę do głębszego kontaktu z samą sobą zanurzając się w naturalnym rytmie własnego ciała – bez narzuconych kroków czy technik, z pełnym przyzwoleniem na autentyczny taniec płynący z wnętrza. Taniec intuicyjny sprawił, że panie zyskały:
- Lepszy kontakt z ciałem i emocjami;
- Uwolnienie napięć i redukcję stresu;
- Przestrzeń na autentyczną ekspresję;
- Więcej spokoju, uważności i równowagi;
- Lepsze połączenie ze swoją intuicją i kreatywnością;
- Poczucie mocy bycia w kobiecym kręgu– w atmosferze akceptacji, zrozumienia i wsparcia.
Warsztaty w Kozienicach pokazały, że kobiety potrafią stworzyć dla siebie przestrzeń pełną ciepła, radości i lekkości. To dowód na to, że czasem wystarczy godzina tańca, by poczuć się lżej – w ciele i w duszy.
________________________
Wydarzenie realizowane w ramach projektu „HELP Biblioteka – miejsce rozwoju, integracji i relaksu”, dofinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Narodowego Centrum Kultury: Kultura - Interwencje. Edycja 2025".











